Oddajemy punkty Olympicowi!

Orlęta w walce o Mistrzostwo, gubiły punkty w najmniej oczekiwanym momencie. Lubimy dramatyczne mecze, ale to co wydarzyło się w Słupi zaskoczyło chyba wszystkich obecnym tam kibiców.
Orlęta mecz z Olympiciem rozpoczęły w następującym składzie: Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Adam Socha, Marcin Ciesielski, Emil Zając, Dariusz Gałka (85’ Maciej Kielan); Pomocnicy; Krystian Ciupa, Jakub Matuszczak, Damian Kozłowski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny (27’ Mateusz Skoneczny); Napastnik: Mateusz Białek.
Orlęta już w 1’ otworzyły wynik spotkania, bramkę zdobył Mateusz Białek. Przez kolejne dziesięć minut mieliśmy przewagę nad gospodarzami, po raz kolejny brakowało skuteczności, szybko zdobyte bramki mogły ustawić mecz na naszą korzyść. W 13’ bramkarz Olympicu ponownie pokonuje Mateusz Białek, i to było ostatni cios jaki tego dnia zadały Orlęta. Kolejne sytuacji się mnożyły, niestety brakowało ostatniego podania. Praktycznie chcieliśmy wejść z piłką do bramki. Gospodarze nie czekali, aż ich dobijemy w 23’ po naszym błędzie, zdobywają bramkę kontaktową. Minutę przed przerwą popełniamy kolejny błąd w grze defensywnej, co kosztuje nas utratę bramki do szatni.
W drużynie Orląt zagęszcza się atmosfera, co zaczyna mieć negatywne skutki w naszej grze. Kolejne sytuacje stworzone przez naszą drużynę są marnowane, a gospodarze z minuty na minutę się rozkręcali. W 89’ zawodnik Olympicu zdobywa trzecią bramkę dla zespołu, zapewniając zwycięstwo swojej drużynie. Orlęta przegrywają, wygrany mecz.
Spotkanie z Olympiciem nie było pierwszym meczem, w którym pomimo prowadzenia przegrywamy, takie spotkania zdarzają nam się regularnie, przynajmniej raz w roku. Szansa na pierwsze miejsce jest coraz mniej realna, pozostaje nam walczyć o wicemistrzostwo.