Orlęta deklasują Pogoń Godzianów!

Po raz kolejny Orlęta urządziły sobie w Cielądzu ostre strzelanie, tym razem wysokiej porażki doznał zespół Pogoni Godzianów. Wynik 11:1 robi wrażenie, choć mógł być jeszcze bardziej okazały.
Orlęta spotkanie z Pogonią rozpoczęły w następującym składzie: Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Dariusz Gałka (55' Dominik Czerwiński), Marcin Ciesielski, Jakub Matuszczak (48' Karol Gwiazdowicz), Adam Socha (48’ Patryk Prokopczyk); Pomocnicy: Krystian Ciupa, Emil Zając, Damian Kozłowski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny (55’ Mateusz Skoneczny): Napastnik: Mateusz Białek.
Mecz nie rozpoczął się dla nas najlepiej, w ciągu kilku pierwszych minut mieliśmy trzy okazje do zdobycia bramki. Ku naszemu zdziwieniu do goście obejmują prowadzenie. W 4’ napastnik Godzianowa, otrzymuje prostopadłe podanie z głębi pola, wychodzi sam na sam i pokonuje Pawła Kurka. W nasze szeregi wdarła się niepotrzebna nerwówka, na szczęście sytuację daje się szybko opanować. W 12’ Marcin Ciesielski wybija piłkę z naszej połowy, za plecy obrońców Pogoni. Mateusz Białek przejmuję futbolówkę, wychodzi sam na sam z bramkarzem i otwiera wynik spotkania. W 15’ Rafał Głębocki otrzymuje podanie z lewej strony boiska, mija obrońców i pokonuje bezradnego bramkarza pogoni. Minutę później Daniel Skoneczny przejmuje piłkę, w środkowej strefie boiska, rozgrywa z Mateuszem Białkiem, wbiega w pole karne, uderza w długi róg bramki podnosząc wynik meczu na 3:1. Kolejne bramki są kwestią czasu, tym bardziej że zawodnicy Pogoni, starali się grać z nami otwarty futbol.
W 31’ na listę strzelców ponownie wpisuję się Mateusz Białek, tym razem wykorzystał podanie od Emila Zająca. W 34’ meczu Rafał Głębocki przejął podanie obrońcy, wyszedł sam na sam i zdobył drugą bramkę tego dnia. Orlęta nie zwalniały tempa, chęć odegrania się za jesienną porażkę była aż nadto widoczna. Kolejną akcję zwieńczoną bramką rozpoczął w 38’ Krystian Ciupa, po rajdzie prawą stroną zagrał na szesnasty metr do Mateusza Białka. Napastnik Orląt uderzył idealnie, prosto w okienko bramki. Jeszcze przed przerwą wynik na 7:1 ustalił Krystian Ciupa.
Druga połowa była zdecydowanie wolniejsza. Piłkarze Pogoni najchętniej by skończyli wcześniej, ale wytrwali do końca, tworząc jeszcze kilka sytuacji do zdobycia bramki. Na nasze szczęście przez kolejne 45 minut strzelały tylko Orlęta. Pierwszą bramkę po przerwie w 54’ zdobywa Rafał Głębocki. Dokładnie minutę później Damian Kozłowski wrzucił piłkę na dwunasty metr, Mateusz Białek dołożył nogę i umieścił piłkę w siatce. W 80’ Rafał Głębocki kończy trójkową akcję, strzelając tego dnia czwartą bramkę. Kropkę nad I w 90’ postawił Mateusz Białek, wykorzystując podanie Damiana Kozłowskiego. Ostatecznie Orlęta Cielądz 11:1 Pogoń Godzianów.
Początek spotkania z Pogonią nie najlepszy w naszym wykonaniu, strata bramki, kilka zmarnowanych sytuacji i spora nerwówka. Wychodzimy z tego w bardzo dobrym stylu zdobywając 11 bramek.