Podział punktów w meczu z Jutrzenką!

Po wyjazdowym remisie z Olimpią Chąśno (1:1), Orlęta na własnym boisku rozgrywały mecz, z twardo grającą Jutrzenką Drzewce. Spotkanie jak zwykle przyniosło dużo emocji, nie tylko tych pozytywnych. Orlęta mogły a nawet powinny ten mecz wygrać, niestety zawiodła skuteczność.
Orlęta mecz z Jutrzenką rozegrały w następującym składzie: Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Damian Kozłowski, Karol Gwiazdowicz, Emil Zając, Adam Socha (85’ Jakub Zaręba), Pomoc: Krystian Ciupa (58' Marcin Wodnicki), Mateusz Skoneczny (66’ Dominik Czerwiński) , Jakub Matuszczak , Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny; Napastnik: Mateusz Białek.
Początek meczu, wymarzony dla Orląt, już w 6’ arbiter główny odgwizduje rzut karny, po zagraniu ręką w polu karnym. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Karol Gwiazdowicz. Goście tradycyjnie, ustawieni byli na twardą grę obronną i kontrataki. Częściej my tworzyliśmy sytuacje bramkowe, który powinny zakończyć się zdobyciem gola. Dobrą okazję miał Mateusz Białek, piłka po jego strzale z 30 metrów trafiła w spojenie. W 26’ nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, po kolejnym zagraniu ręką w polu karnym. Naszą niemoc wykorzystali goście, którzy wyrównują w 33’ po stałym fragmencie gry. Do przerwy mimo kolejnych okazji obydwu stron wynik nie ulega zmianie.
Druga połowa, nie wiele różniła się od pierwszej części meczu. Nieustępliwie grająca obrona Jutrzenki, rozbijała nasze akcje, nie oszczędzając piłkarzy Orląt. W 60’ tracimy drugą bramkę, po rzucie rożnym. Na odpowiedź Orląt nie czekaliśmy długo, już w 69’ Daniel Skoneczny zagrywa do Mateusza Białka, który nie ma problemów z wykończeniem akcji, doprowadzając tym samym do remisu. Do końca meczu, żadnej drużynie nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki. Z perspektywy czasu, kiedy emocje już opadały, pracę sędziów można ocenić na dobrą. Mecz był bardzo trudny, a dodatkowo wywierana presja i podważanie jego decyzji, nie ułatwiało im zadania.
Jutrzenka Drzewce jest drużyną, która gra brytyjski futbol, twardo przez cały mecz, momentami agresywnie. Spotkania z tym zespołem nigdy nie kończą się spokojnie, szczególnie ze sędziowie zdecydowanie częściej przymykają oko, na twardą grę zawodników z Drzewiec, niż w przypadku innych zespołów. Niezależnie od tego jak gra przeciwnik, mecz można było wygrać, gdybyśmy wykorzystali okazje i nie popełnili prostych błędów. Nie mniej remis nie wydaje się złym wynikiem, jeżeli spojrzeć na historię pojedynków pomiędzy naszymi klubami.