Wymęczone zwycięstwo z Juvenią!

Z wiosennymi kolejkami, jest ten problem, że nigdy nie wiadomo, kiedy zacząć, żeby zima „piłkarzy nie zaskoczyła”, niestety takie są uroki rundy wiosennej w niższych ligach. Nie ma co ukrawać, boisko najlepsze do gry nie było, ale kiedyś mecze trzeba zacząć grać. Decyzja o rozegraniu spotkania z Juvenią zapadł dzień wcześniej.
Trenerowi udało się przeprowadzić jeden trening kontrolny. Można śmiało stwierdzić, że na dzisiejszy mecz wyszliśmy z „marszu”. Ale co to był za Marsz! Orlęta spotkanie z Juvenią Wysokienice rozpoczęły w następującym składzie: Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Darek Gałka, Karol Gwiazdowicz, Emil Zając, Adam Socha, Pomoc: Damian Kozłowski (65' Marcin Wodnicki), Jakub Matuszczak (80’ Mateusz Skoneczny), Marcin Ciesielski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny (77’ Krystian Ciupa); Napastnik: Mateusz Białek.
Początek meczu dla Orląt, już w 2’ mogliśmy prowadzić, ale nie wykorzystaliśmy dobrej sytuacji. Goście od początku się bronili, czekając na okazję do kontrataku. Dobrze spisywał się nasza obrona, która rozbijała kontry Juvenii jeszcze przed polem karnym. Powody do radości mieliśmy już w 7’. Rafał Głębocki otrzymał podanie z prawej strony od Damiana Kozłowskiego, płaskim strzałem po ziemi pokonuje bramkarza Juvenii, otwierając tym samym wynik spotkania. Przez dłuższy czas nie mogliśmy stworzyć równie dogodną sytuacji bramkowej, mimo że ciągle kontrolowaliśmy grę. Niestety w 30’ po błędzie w grze defensywnej, nasz zawodnik skierował piłkę do własnej siatki. W piłkarzy Juvenii wstąpiły nowe siły, które pozwoliły im przejąć kontrolę na kilkanaście minut. Efektem tej gry była bramka zdobyta przez gości z rzutu wolnego, sędzia jednak dopatrzył się przewinienia za strony zawodnika z Wysokieniec i bramki nie uznał. Na akcje Juvenii odpowiadamy jeszcze przed końcem pierwszej połowy. W 44’ Daniel Skoneczny urywa się lewą stroną boiska i dogrywa piłkę w pole karne, wprost na wbiegającego Rafała, który po raz drugi umieszcza piłkę w siatce.
Do przerwy Orlęta Cielądz 2:1 Juvenia Wysokienice.
Druga połowa meczu, to już całkowita przewaga Orląt, choć nie wystrzegaliśmy się błędu, co kosztowało nas utratę bramki. Zanim jednak do tego doszło w 74’ podwyższamy wynik spotkania na 3:1. Rafał Głębocki zagrywał do Mateusza Białka, który płaskim strzałem po ziemi, strzela bramkę, jak się później okazało na wagę trzech punktów. Juvenia drugiego gola zdobywa, już w doliczonym czasie gry po szybkim kontrataku. Wynik powinien być znacznie wyższy, ale dobrych okazji nie wykorzystali Mateusz Białek, Rafał Głębocki i Krystian Ciupa. Dodatkowo dwukrotnie gości ratował bramkarz, po strzałach Darka Gałki i debiutującego w Orlętach Marcina Wodnickiego. Ostatecznie Orlęta wygrywają ciężkie spotkanie i do niedzielnego meczu pomiędzy Jutrzenką Drzewce i Olimpią Chąśno pozostają liderem ligi.
Po dzisiejszym meczu możemy mieć powody do zadowolenia. Planowo ruszyliśmy z rozgrywkami ligowymi. Zdobyliśmy ważne trzy punkty z zespołem, który choć walczy o utrzymanie to nie jest już tą samą drużyną. Przyjście trenera Mariusza Wielgusa, odmieniło Juvenię. Zespół z Wysokieniec ma spore szanse na utrzymanie w lidze. Dla nas ważny jest powrót do zespołu Krystiana Ciupy i przyjście Marcina Wodnickiego, który po pierwszym oficjalnym meczu w Orlętach pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Za tydzień mecz na szczycie o fotel lidera. Orlęta jadą do Chąśna, gdzie zmierzą się z tamtejszą Olimpią. Ze względu na to, że jest to Wielka Sobota, spotkanie zostanie rozegrane już o godzinie 14:00. Oby ten dzień był równie udany jak dzisiejszy.