Z Olympiciem nie tylko wynik na piątkę!

W tym sezonie Skierniewicka Klasa Okręgowa jest niezwykle wyrównana. Zwycięstwo pozwala na wskoczenie kilka miejsc wyżej, a porażka może doprowadzić do spadku poniżej 10. Tak przynajmniej było przed ostatnią kolejką, w której Orlęta Cielądz zmierzyły się z Olympiciem Słupia.
Wygrana była dla Orląt tym bardziej ważna, że w Godzianowie straciliśmy cenne punkty niezbędne do walki o podium. Orlęta rozpoczęły mecz w następującym składzie: Bramkarz: Darek Gałka; Obrona: Patryk Prokopczyk (85' Sławomir Jakóbowski), Karol Gwiazdowicz, Emil Zając, Adam Socha ; Pomoc: Daniel Skoneczny, Rafał Głębocki, Marcin Ciesielski, Jakub Matuszczak (70' Przemek Woszczyk), Damian Kozłowski (80' Maciek Kielan); Napastnik: Mateusz Białek (75' Jakub Zaręba).
Mecz od początku prowadzony był pod nasze dyktando. Zawodnicy ze Słupi walczyli w środku pola, ale to my mieliśmy więcej z gry. Już w 3' po faulu na Rafale Głębockim, sędzia dyktuje rzut karny. Niestety bramkarz Olympicu broni strzał Marcina Ciesielskiego, oraz dobitkę Daniela Skoencznego. Nie był to wymarzony początek meczu. Chwilę później dogodnej sytuacji nie wykorzystuje Mateusz Białek. Jeszce bliżej zdobycia bramki był Daniel Skoneczny, który z piętnastu metrów uderzył nad poprzeczką. Kiedyś pasmo niewykorzystanych sytuacji musiało się zakończyć. W 25', akcję rozpoczął Daniel Skoneczny, który wyprzedził obrońce Olympicu i przejął piłkę. Zagrał do wbiegającego Rafała Głębockiego, ten przerzucił na drugą do Damiana Kozłowskiego, który wrzucił do nadbiegającego Mateusza Białka. Napastnik Orląt wykorzystał podanie otwierając wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisali się, w 41' Daniel Skoneczny, a w 45' ponownie Mateusz Białek.
W drugiej połowie, całkowicie przejmujemy inicjatywę. Tworzymy kolejne sytuacje, ale brakuje nam tzw. ostatniego podania. W 76' sędzia odgwizduje drugi rzut karny dla Orląt. Tym razem Marcin Ciesielski nie daje szans bramkarzowi Olympicu, popisujący się silnym uderzeniem w róg bramki. Wynik w 83' ustalił Jakub Zaręba, który zastąpił Mateusza Białka. Warto dodać, że goście w drugiej połowie nie wykorzystali rzutu karnego.
Pomimo paskudnej pogody, mecz z Olympiciem Słupia na piątkę, nie tylko pod względem stylu gry, ale również atmosfery na boisku i na trybunach. Każdy zawodnik Orląt zagrał bardzo dobre spotkanie, na dodatkowe pochwały zasługują Darek Gałka, który zastąpił w bramce nieobecnego Pawła Kurka, oraz 16-letni Patryk Prokopczyk. Mimo, że Patryk miał już okazję debiutować w seniorach. W meczu przeciwko Olympicowi dostał szansę gry od pierwszej minuty i bardzo dobrze ją wykorzystał. Za tydzień w niedzielę 5 listopada Orlęta zagrają w Bielawach z tamtejszą Victorią. Początek meczu o godzinie 11:00.