Szesnaście bramek w meczu z Darem!

  • Sezon 2017/2018
15.10.2017 Orlęta Cielądz 14:2 Dar Placencja

Mecz z Darem Placencja był spotkaniem otwierającym serię "meczów z beniaminkami". I choć wyniki Daru Placencja nie były najlepsze, w swoich szeregach mieli ówczesnego lidera klasyfikacji strzelców. Orlęta ostatecznie mecz wygrały i to ze sporą różnicą bramkową.

Spotkanie Orlęta rozpoczęły w następującym składzie. Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Darek Gałka (61' Darek Marciniak), Karol Gwiazdowicz, Emil Zając, Adam Socha (75' Sławek Jakóbowski); Pomoc: Damian Kozłowski (78' Jakub Zaręba), Przemek Woszczyk (70' Patryk Prokopczyk), Marcin Ciesielski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny (65' Michał Żatkiewicz); Napastnik: Mateusz Białek.

Orlęta od początku miał przewagę, którą bardzo szybko wykorzystali. Już w 2' meczu Daniel Skoneczny dograł do Darka Gałki, który celnym uderzeniem głowy pokonał bramkarza gości. Nie upłynęła minuta i tym razem Daniel Skoneczny, po rajdzie lewą stroną zdobywa bramkę dla Orląt. Choć to dopiero początek spotkania nie zwalniamy tępa w grze i strzelaniu. W 5' Marcin Ciesielski, zagrywa długą piłkę, z własnej połowy, prosto pod nogi wbiegającego z prawej strony Damiana Kozłowskiego. Damian przyjmuje, idealne dogranie i podnosi wynik spotkania na 3:0.

Po tak szybkim ciosie piłkarze z Placencji nie wiedzieli co się dzieję na boisku. Chcieli grać w piłkę i gonić przeciwnika. Dobrze dysponowane Orlęta nie pozwalały Darowi ma podjęcie walki. Choć nie uniknęliśmy błędów, które kosztowały nas stratę gola. Przez kolejne 10 minut nie wpadła, żadna bramka. "Dopiero" w 14' po indywidualnej akcji, wynik podnosi Daniel Skoneczny. W 17' arbiter główny odgwizduje jedenastkę na korzyść gości, która zostaje zamieniona na bramkę. Strata ta nie zagrażała naszemu prowadzeniu, ale należało być uważnym. Nie raz braliśmy udział w meczach, w których jedna z drużyn wysoko prowadziła, w końcówce przeciwnik doganiał i wyrywał punkty.

W 24' odpowiadamy bramką Rafała Głębockiego. Następne bramki wpadają dopiero pod koniec pierwszej połowy. W 40' goście wykorzystują błąd w obronie. W 44' Mateusz Białek strzela szóstą bramkę dla Orląt, a 45' po uderzeniu Mateusza, obrońca z Placencji, kieruje piłkę do własnej siatki. Do przerwy Orlęta Cielądz 7:2 Dar Placencja.

 

Drugą połowę również zaczynamy od celnego ciosu, zdobywcą bramki w 47' był ponownie Rafał Głębocki. Dziewiąta bramka dla Orląt wpadła w 59', za sprawą Mateusza Białka, a w 60' wynik na 10:2 podwyższył Daniel Skoneczny. W tym momencie trener zdecydował się na zmiany, rezerwowi, mięli czynny udział przy trzech kolejnych bramkach. W 83' składną akcję Prokopczyk-Żatkiewicz-Zaręba zakończył bramką Mateusz Białek. Chwilę później bo w 86' Mateusz wystawia piłkę do wbiegającego Rafała Głębockiego, który umieszcza ją w siatce. W 87' Jakub Zaręba zagrywa między dwóch obrońców, prosto pod nogi Mateusza Białka, który wykorzystuje sytuację.  Wynik spotkania w 90' ustalił z rzutu karnego Rafał Głębocki.

Cóż to był za mecz, bramki wpadały od samego początku do końca. W spotkaniu z Darem Placencja wychodziło nam wszystko, podania, strzały, przyjęcia. Nie popełnialiśmy rażących błędów, które kosztowałby nas utratę bramki. Cieszy wysokie zwycięstwo i jakże ważna zdobycz punktowa.

Dar Placencja