Ciężki bój z Jutrzenką w Lipcach!

  • Sezon 2017/2018
02.09.2017 Jutrzenka Drzewce 1:2 Orlęta Cielądz

W trzeciej kolejce Skierniewickiej Klasy Okręgowej Orlętom przyszło zmierzyć się z Jutrzenką Drzewce. Spotkanie odbyło się w sobotę 2 września w Lipcach Reymontowskich. Jutrzenka Drzewce, jest bardzo trudnym rywalem. Ich mocną stroną jest skuteczna gra z kontry, i dobrze zorganizowana gra defensywna.

Orlęta mecz rozpoczęły w następującym składzie: Bramkarz: Paweł Kurek; Obrońcy: Adam Socha, Jakub Matuszczak, Karol Gwiazdowicz, Darek Gałka, Pomocnicy: Damian Kozłowski, Mateusz Skoneczny, Marcin Ciesielski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny: Napastnik: Mateusz Białek.

Gospodarze od początku nastawili się na grę z kontry, pozostawiając nam pole do gry. Już w ciągu pierwszych dziesięciu minut Orlęta powinny prowadzić 3:0, ale po raz kolejny zabrakło nam skuteczności. Dobrych okazji nie wykorzystali Daniel Skoneczny, Damian Kozłowski i Rafał Głębocki. Warto też wspomnieć, że gospodarze byli blisko zdobycia bramki, ale piłka otarła się o poprzeczkę. Po jednej z naszych akcji, zespół Jutrzenki Drzewce wyprowadził skuteczną kontrę i w 10’ to gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Od tego momenty Orlęta całkowicie zdominowały boisko, tworząc kolejne groźne sytuacje, których nie potrafiły wykorzystać. Twarda gra Jutrzenki w defensywie, skutecznie utrudniała nam grę w ataku. Przy dwóch akcjach, obrońcy zespołu z Drzewiec kilkukrotnie blokowali naszej strzały na piątym metrze, wyręczając bramkarza. Nasza przewaga nie oznaczała, że Jutrzenka nam asystowała. Gospodarze nastawieni na kontrataki, przy każdej okazji grali na szybkich napastników, którzy stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Dobra gra w bramce Pawła Kurka i dwójki stoperów Karola Gwiazdowicza i Jakuba Matuszczaka, ratowała nasz zespół przed kolejnymi stratami bramkowymi. Do wyrównania doprowadzamy w 43’ za sprawą Damiana Kozłowskiego, który skutecznie zakończył naszą akcję. Do przerwy remis.

Druga połowa nie różniła się niczym od pierwszej z wyjątkiem częstszych i bardziej niebezpiecznych fauli, na naszych zawodnikach. Sędzia jednak nie kwapił się do ukarania nadgorliwych piłkarzy pozwalając im nieustannie faulować. Efektem pobłażliwości sędziego był niebezpieczny atak w kolano Damiana Kozłowskiego i  przepychanka pomiędzy zawodnikami obydwu ekip. Arbiter chcąc ostudzić emocje, ukarał po jednym piłkarzu czerwoną kartką, dodatkowo naszemu stoperowi wręczył drugą żółtą wyrzucając go z boiska. Zanim doszło do przepychanek, udało nam się wykończyć jedną z kolejnych dziecięciu okazji . W 70’ zwycięską bramkę dla Orląt zdobył Daniel Skoneczny. Już w doliczonym czasie gry kapitalną interwencją wykazał się Paweł Kurek, który uratował dla naszego zespołu 3 cenne punkty.

Mecze z Jutrzenką Drzewce od zawsze były spotkaniami wysokiego ryzyka. O ile nie pokuszę się o ocenę zajścia z 80’, całość bowiem miała miejsce po drugiej stronie boiska. O tyle z przebiegu całego spotkania, arbiter nie poradził sobie z jego rangą. Zabrakło konsekwencji i odwagi w podejmowaniu decyzji. Jeżeli piłkarzowi wręcza się żółtą kartkę za „skrobnięcie marchewki ”, to każdy poważniejszy faul winien skutkować żółtą kartką. Z drugiej strony, gdybyśmy wykorzystali stworzone sytuacje to po kwadransie gry już powinno być po meczu.

Jutrzenka Drzewce